Przygoda na siłowni

Miłe spotkanie - przypadkowe?Na pewno będzie miłoDomyślił się o co mi chodzi :)
Od kiedy pamiętam zawsze miałam niesamowitego bzika na punkcie zdrowego trybu życia i dbania o swoja sylwetkę. Uwielbiam podobać się facetom, toteż nie żałuję sobie wysiłku na siłowni. Zresztą spójrzcie na mnie;) Chyba ciężko jest się oprzeć takiej kobiecie jak ja. Nie oprał mi się także mój trener, który z wielkim poświęceniem dba o moją figurę. Muszę się zgodzić z nim, że chęć konsumpcji takiego ciałka jak moje jest wręcz nie do przezwyciężenia. Od samego początku pożerał mnie wzrokiem, a kiedy byliśmy blisko siebie, aż iskrzyło.
Ależ on sie za to delikatnie zabieraPoczątek niesamowity słodka minetkaJak on dokładnei liże, jestem w raju
Tego dnia przyszłam na siłownię, żeby przedłużyć sobie karnet. Oczywiście przypadkiem zjawiłam się tam w seksownym wdzianku i w godzinach, w których mój trener nie ma zajęć. Zdążyłam się już zorientować, że w budynku w którym pracuje, wynajmuje także pokój. Jak sądzicie? Czy to była wizyta z podtekstem. Oczywiście, że tak;) Od dłuższego czasu miałam ochotę na schrupanie tego przystojniaka. Niby niewinna rozmowa, przerodziła się w czułe przytulanki. – Mam nieodpartą ochotę zaprosić Cię do siebie – zaproponował . Chwilę później byliśmy już u niego. Rzuciliśmy się na siebie, oboje głodni swoich ciał. Nie bardzo wiem, w którym momencie zorientowałam się, że leżę zupełni naga na jego łóżku. Pomiędzy moimi udami znajdowała się jego głowa. Moja napalona do granicy możliwości cipka czekała tylko, kiedy poczuje wilgoć jego języka. – O Boże! – jęknęłam kiedy, jego zwinny język, zaczął zataczać kółka wokół mojej łechtaczki.
Teraz ja przechodze do działania :)Uwielbiam ssać kutasaOn jest niesamowity pieścimy się oboje w 69
Pieścił moją gałeczkę, jak prawdziwy zawodowiec. Na przemian, delikatnie muskając ją miękkimi wargami, by po chwili ssać ją z wyuzdaną łapczywością. Wzbijałam się na szczyty rozkoszy, kiedy pieścił moje krocze. – Dosyć tego dobrego – wyszeptałam – teraz Twoja kolej. Wzięłam do ust jego sztywnego niczym pal, fiuta. Zdążył się już nieźle podjadać lizaniem mojej szparki. Hmm… jaki on duży i jak dokładnie wygolony! Mój kochanek przemile mnie zaskoczył tą swoją „łysą fryzurką”. Jednak moja mała nie została długo bez opieki. Trener uznał, że możemy przecież wzajemnie się pobawić i nikt z nas nie pozostanie bez swojej „zabawki”. Tak więc chwilę później w pozycji „69” doprowadzaliśmy się do oralnej rozkoszy.
Wreszcie wszedł we mnieRozkosznie mnie pieprzyTak pieprz i całuj
Mogłabym ujeżdżać ten jego niesforny język godzinami. No ale to nie to samo co poczuć w sobie taką dorodną pałę jaką dysponował. Nie mogłam już wytrzymać i zsunęłam się z niego rozkładając zachęcająco nogi. –Wejdź we mnie, bo zwariuję, chcę Cię – poprosiłam prawie skomląc. Wszedł w moją ciasna szparkę jak w masełko. To chyba zasługa wcześniejszej gry wstępnej. Byłam wilgotna na maxa, ale jak mogłoby być inaczej, dopiero co wypieścił mnie najsprawniejszy język z jakim miałam kiedykolwiek do czynienia. – Jesteś zajebista – pochwalił mnie – patrząc jak wije się pod nim. W trakcie rozkosznych pchnięć masowałam swoje jędrne cycuszki, patrząc się mu głęboko w oczy. Nawet wtedy czułam nieodpartą pokusę uwodzenia go:) W czasie gdy na chwilę się ze mnie wysunął, przekręciłam się na bok sugestywnie wypinając w jego stronę pośladki. Położył się za mną i wbił się w rozochoconą cipkę. Czułam się niesamowicie kiedy odbijał się od moich pośladków przy każdym pchnięciu. Rozkosznie mruczałam dając mu do zrozumienia jak mi dobrze.
Głebiej proszę, mocniejTak, weź mnei od tyłu, chę poczuć się jak suczkaZnowu mam go w ustach, mhmmm
Zachęcony wydawanymi prze mnie dźwiękami, złapał mnie w pół i po chwili pieprzył mnie już na pieska. Przez moje ciało co rusz przebiegały dreszcze wywołane sposobem w jaki ośmielił się mnie wziąć. Intensywnie pieprzył moja dziurkę, a ja byłam w siódmym niebie. W pewnym momencie eksplodował we mnie. Ależ to był wytrysk, zatankował mnie niemal do pełna. Hmmm… ok, rozumiem, że przy mnie mało który jest długodystansowcem. Ale tak łatwo Ci kochany, zemną nie pójdzie. Nie dałam mu za długo odsapnąć. Wzięłam jego pałę do ust i w mgnieniu oka postawiłam maszt na nowo. Nie sądzicie przecież, że mogłam tak bez niczego odpuścić. Po takiej rozgrzewce musiałam zakończyć spotkanie orgazmem. Jakie to nieziemskie uczucie mieć w ustach takiego fallusa.
Teraz ja, mogę w końcu go dosiąśćTeraz to ja decyduję :)
Kiedy już mój kochanek był znów w pełni sprawności, uznałam że najwyższy czas zdominować nasze spotkanie. Dosiadłam go i zaczęłam ujeżdżać. Widok moich jędrnych pośladków musiał bardzo zmobilizować mojego trenera do działania, bo jego drąg był jeszcze twardszy niż wcześniej. Nie mogłam się opanować by nie dotykać swoich nabrzmiałych piersi. Podczas gdy moja małą drążył wielki kutas ja wspinałam się na wyżyny ekstazy. – Odwróć się do mnie powiedział w pewnej chwili mój kochanek – byłam już tak nagrzana, że było mi wszystko jedno w jakiej pozycji się pieprzymy, byleby ten tłok we mnie nie przestawał pracować. Jego męskie dłonie zaczęły masować moje cycki. Moje stwardniałe sutki odbierały najmniejszy dotyk, niczym rażenie prądem. Zdecydowanie orgazm był bliżej niżby się mogło wydawać. Zaczęłam przyspieszać tempa. Coraz szybciej i szybciej poruszałam dupcią dysząc z podniety . – Szybciej, szybciej , zaraz dojdę! – wrzasnął mój kochanek – Rany, on zaraz ponownie skończy – pomyślałam. Aaa!!! – wydarłam się – poczułam jak moja szparka zaciska się na jego penisie, by po chwili wypełniło ją ciepełko płynącej po raz kolejny spermy. Co za odlot – wyszeptałam zmęczona.
Ale ja go teraz czuję !Wspólny orgazm mhmm
Chłopak był w szoku. – Ale ty masz…. Potencjał! – stwierdził – Co tam potencjał, odparłam. Uwielbiam mężczyzn, którzy potrafią stanąć na wysokości zadania. Zmęczeni padliśmy oboje na łóżku. – Chyba poproszę Cię o kolejne wspólne treningi – wypalił – jednak w łóżku bijesz mnie na głowę. – No baa.., potraktuj to jako pierwszą lekcję;)
Copyright sex telefon e-porno.pl 2012 - Regulamin